![]() |
| "Nieruchomi Podróżnicy" - gdzieś w Polsce lub w Czechach, 2014 - Karol Szymkowiak |
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nieruchomi podróżnicy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nieruchomi podróżnicy. Pokaż wszystkie posty
piątek, 14 kwietnia 2017
czwartek, 13 kwietnia 2017
środa, 12 kwietnia 2017
sobota, 22 marca 2014
049 / Rybnik-Poznań
![]() |
| "Nieruchomi podróżnicy", Kąty, 2013 - Karol Szymkowiak |
Dużo ostatnio się dzieje. Dużo dobrego.
W zeszły weekend (15-16 marca 2014) odbył się 11 Międzynarodowy Festiwal Fotografii w Rybniku. Pokazałem tam w tzw. galerii otwartej sześciu "Nieruchomych podróżników", w tym tego opublikowanego powyżej. Tuż obok moich prac swoje fotografie powiesiła Anna Gregorczyk - organizatorka naszego wyjazdu do Rybnika.
Wczoraj z kolei w Poznaniu odbyło się spotkanie otwarte "Face to Face", czyli wyjątkowych warsztatów fotograficznych. Ofertę Face to Face możecie zobaczyć TUTAJ.
Na spotkaniu otwartym odbył się również przegląd portfolio, który cieszyły się dużym zainteresowaniem. Nic dziwnego, bo nie często ma się okazję porozmawiać o swojej fotografii z tak dobrymi i interesującymi fotografami. Andrzej Dobosz, Mariusz Forecki, Filip Springer - dzięki Wam za ciekawe rozmowy i potężną dawkę motywacji do dalszej pracy.
Udało się też zdobyć wyróżnienie w przeglądzie portfolio. Nagrodą był kalendarz z fotografiami Adriana Wykroty. Numer 48/50. Schowam głęboko do szafy, bo jestem przekonany (obserwując to w jakim tempie rozwija się Adrian i jego fotografia), że za kilka lat to będzie naprawdę cenna rzecz.
Poza tym przez ostatnie dni w wolnych chwilach najczęściej wertuję internet i wysyłam maile w świat... na niektóre już odpowiedziano :)
sobota, 1 lutego 2014
036 / Mała Syrenka
![]() |
| Nieruchomi podróżnicy, 2013 - Karol Gustaw Szymkowiak |
...i ten "trawnik" zakrywający koła przyczepy. Sztuka wtapiania się w otoczenie. Stawania się kimś innym.
Przy okazji linkuję wpis Wojtka Wilczyka o "Nieruchomy podróżnikach" na hiperrealizmie, bo chyba jeszcze tego tutaj nie zrobiłem. Oczywiście warto zapoznać się z wszystkimi wpisami na hiperrealizmie - dużo pouczającej lektury i dobrej fotografii. Jedno z niewielu (niestety) takich miejsc w polskim internecie jeśli chodzi o fotografię dokumentalną.
piątek, 3 stycznia 2014
"Nieruchomi podróżnicy" - odsłona czwarta: sąsiedzi
![]() | |
| Nieruchomi podróżnicy, 2013 - Karol Gustaw Szymkowiak |
Nowy Rok na blogu rozpoczynam dwoma "sąsiadami" z cyklu "Nieruchomi podróżnicy". Sąsiadami bo stoją na sąsiednich działkach, czy też raczej zamieszkują sąsiednie działki. Sfotografowane w chyba najbardziej typologicznych kadrach w jakich da się sfotografować obiekt typu przyczepa kempingowa czyli z profilu. Mało tego, że z profilu to jeszcze z tego samego. Tacy sami, a tacy różni...
Podczas skanowania wspominałem sobie utwory przy których bawiliśmy się tegorocznego sylwestra...
poniedziałek, 16 grudnia 2013
"Nieruchomi podróżnicy" - odsłona trzecia (lato 2013)
![]() |
| Nieruchomi podróżnicy, 2013 - Karol Gustaw Szymkowiak |
Skanowanie materiału w toku...
odsłona I
odsłona II
czwartek, 31 października 2013
"Nieruchomi podróżnicy" - odsłona druga (lato 2013)
Poniżej fotografie "Nieruchomych podróżników", które wykonałem latem tego roku. Nie wszystkie bo mam jeszcze jedną niewywołaną rolkę negatywu. Od listopada trzeba wziąć się porządnie za kontynuację cyklu...Niektóre z tych przyczep mam też na innych kadrach, ale to, które ostatecznie wybiorę do serii nastąpi chyba dopiero wtedy kiedy zgromadzę taka ilość materiału jaką sobie założyłem.
Kiedy robiłem Niewiadówkę służącą jako wypożyczalnia sprzętu pływającego (fotografia numer 1), mój przyjaciel powiedział: "fajna i to symboliczne pozbawianie ich kół".
![]() |
| Nieruchomi podróżnicy, 2013 - Karol Gustaw Szymkowiak |
W dalszym ciągu liczę na pomoc "ludzi dobrej woli", którzy informowaliby mnie o takich przyczepach - najchętniej przyjmę informacje o stojących gdzieś w Wielkopolsce (okolice Poznania, Wrześni, Jarocina).
niedziela, 4 sierpnia 2013
"Nieruchomi podróżnicy" - odsłona pierwsza
Cykl „Nieruchomi podróżnicy” powstaje od
wczesnej wiosny tego roku. Co prawda jedna z fotografii – ta z „seksowną”
przyczepą – powstała już w 2012 roku, wtedy jednak nie istniał jeszcze pomysł
tego cyklu, a sama fotografia zwyczajnie doskonale do niego pasuje. Inspiracją
do tytułu serii jest z kolei utwór grupy Camel „Stationary Traveller”,
pochodzący z płyty pod tym samym tytułem. Nawiasem mówiąc fotografia na
okładce tego albumu z 1984 roku jest równie ciekawa jak zawarta na nim muzyka.
Lubię przyczepy kempingowe. Ideę domu na kołach, swobodnego
przemieszczania, nieskrępowanej podróży, wolności…
Moi bohaterowie mają jednak ten czas już za sobą, choć co dla niektórych jest pewnie jeszcze cień szansy na kolejną podróż.
Moi bohaterowie mają jednak ten czas już za sobą, choć co dla niektórych jest pewnie jeszcze cień szansy na kolejną podróż.
Obecnie fotografie (z przyczyn czysto praktycznych) powstają
na terenie Wielkopolski, jednak zjawisko, o którym opowiadają, jest jak sądzę
zjawiskiem ogólnopolskim.
Po sfotografowaniu pierwszych „podróżników” zacząłem
rozglądać się za kolejnymi. Ich odnalezienie było łatwiejsze niż
przypuszczałem. Bardzo szybko dotarło do mnie, że spotykam więcej „nieruchomych
podróżników” aniżeli przyczep kempingowych podróżujących, ciągniętych za
samochodami. Nie ma w Polsce tradycji karawaningu jak na zachodzie Europy. Idę
też o zakład, że (przynajmniej w Wielkopolsce) więcej przyczep stoi, aniżeli
jest wykorzystywanych do czynnej turystyki.
Nie wynika to jednak moim zdaniem z sytuacji ekonomicznej
Polaków. Sprawna przyczepa kempingowa trochę kosztuje, jednak z pewnością mniej
aniżeli kawałek ziemi. Tymczasem wielu z moich bohaterów „zacumowano” na
działkach w miejscowościach wypoczynkowych nad jeziorami. Działka + przyczepa
kempingowa – polskie przywiązanie do ziemi? Do własności? Nawet letnie
weekendy, urlop, wakacje wolimy spędzać na własny kawałku ziemi, „u siebie”?
No dobrze ale dlaczego przyczepy? Zauważam tutaj kolejną z
naszych cech – pomysłowość. Niesprawna przyczepa kempingowa (lub
nawet sprawna) jest tańsza od domku letniskowego, nie potrzeba żadnych pozwoleń
na budowę, jest prosta w montażu, a przy tym dobrze sprawdza się w powierzonej
jej roli.
Przyczepy będące „nieruchomościami” w kurortach to tylko
jeden z pomysłów rodaków. Stróżówki na parkingach, miejsca odpoczynku na
placach budowy, wypożyczalnie sprzętu pływającego, bary… zastosowań jest wiele.
W miarę możliwości szukam i utrwalam kolejne.
![]() |
| Karol Gustaw Szymkowiak, 2012-2013 |
Podczas skanowania kolejnych fotografii pomyślałem o „Życiu
po życiu” Wojtka Wilczyka. Bardzo lubię ten cykl, który Wojtek realizuje od
lat. Nawet udało mi się kiedyś „namierzyć” dla Niego dwa obiekty: Garbus i GAZ-53. Sposób realizacji „Nieruchomych podróżników” jest podobny:
średniformat (w moim przypadku Bronica SQ), negatyw kolorowy (początkowo
pracowałem na Fuji 160NS, ale zmieniłem na Ektara 100). Obiekty znajduję raczej przypadkowo chyba, że ktoś mi coś podpowie (tutaj też prośba - jeśli ktoś wie o takiej przyczepie i chciałby się tą wiedzą ze mną podzielić to z pewnością byłoby to pomocne w dalszej realizacji).
Jak mówi o "Życiu po życiu" sam Wilczyk „Tak naprawdę to jest cykl o śmierci” …
"Nieruchomi podróżnicy" nie są o śmierci, przynajmniej nie dosłownie. Zapuszczanie korzeni, rezygnacja z marzeń, zgoda na wcielenie się w rolę, o której wiemy, że nie jest tak do końca nasza. Powolna wegetacja, obrastanie mchem, ten
sam usypiający krajobraz, świadomość przemijania, niemoc, brak perspektyw...
Te 22 fotografie to pierwsza odsłona cyklu. Na niewywołanych negatywach mam jeszcze jakieś 6-8 przyczep. Sporo mam już "namierzonych" i czekają na okazję do sfotografowania. Pewnie jesienią ruszę na poważnie z kontynuacją. Lato z jednej strony nieco rozleniwia, z drugiej nie do końca sprzyja ich fotografowaniu. Wstępnie założyłem sobie wykonanie minimum 60 fotografii i ten cel myślę uda mi się osiągnąć. Być może jednak tych osobliwych podróżników będę fotografował tak długo jak będę spotykał ich na swojej drodze...
Właściwie to dlaczego nie oglądać tych fotografii właśnie z tą muzyką:
Utwór ma 5 minut i 35 sekund co przy obecnej ilości zdjęć (22) daje jakieś 15 sekund na jedno zdjęcie. Tylko kto dzisiaj tak długo gapi się na jedną fotografię...
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















.jpg)




















