![]() |
Września, 24.12.2013 - Karol Gustaw Szymkowiak |
piątek, 27 grudnia 2013
wtorek, 24 grudnia 2013
poniedziałek, 23 grudnia 2013
piątek, 20 grudnia 2013
znaleziono psa
Tydzień temu dotarł do mnie zakupiony na internetowej aukcji aparat. Według opisu miał być sprawny, bez baterii. Gdy rozpakowałem paczkę okazało się, że ma nie tylko baterie ale również rolkę kolorowej Agfy w środku. Rolkę naświetloną na pięciu klatkach...
To dopiero była zagadka! Cóż tam jest. Nie liczyłem co prawda na fotografie, które mogłyby rzucić nowe światło na sprawę zabójstwa JFK (aparat jest po prostu nie z tej epoki). Może więc fotografie rozwiązujące raz na zawsze tajemnice katastrofy smoleńskiej? (przydałoby się w końcu zamknąć ten temat, włączyć radio i nie musieć o tym słuchać). Albo chociaż nieznane akty Madonny ($$$)...
Tymczasem znaleziono psa, a właściwie dwa psy...
![]() |
fot. autor nieznany |
poniedziałek, 16 grudnia 2013
"Nieruchomi podróżnicy" - odsłona trzecia (lato 2013)
![]() |
Nieruchomi podróżnicy, 2013 - Karol Gustaw Szymkowiak |
Skanowanie materiału w toku...
odsłona I
odsłona II
środa, 11 grudnia 2013
wtorek, 10 grudnia 2013
czwartek, 5 grudnia 2013
środa, 4 grudnia 2013
wtorek, 3 grudnia 2013
poniedziałek, 2 grudnia 2013
niedziela, 1 grudnia 2013
czwartek, 28 listopada 2013
XVII
![]() |
Karol Gustaw Szymkowiak, 2013 |
Piotr Bosacki - Szechina
I wcale nie miałem snu religijnego. Nie miewam. Raczej skłonności do napojów piwnych...
sobota, 23 listopada 2013
Meramont
![]() |
Września, 2012 - Karol Gustaw Szymkowiak |
Mam dziś dzień szperania po dysku. Znalazłem m.in. skany zdjęć wykonanych półtora roku temu w nieczynnych budynkach wrzesińskiego Meramontu. Znalazłem, bo w zasadzie zapomniałem, że je mam. Dobrze jest czasami zapomnieć, odłożyć coś na rok czy dłużej, a potem wrócić. Niektóre fotografie po takim "leżakowaniu" nabierają zupełnie nowego, świeżego smaku... oczywiście jak dla mnie.
czwartek, 21 listopada 2013
XVI
![]() |
Żerków, 2012 - Karol Gustaw Szymkowiak |
Gdy oglądałem wystawę Nieoczywiste 2013 (podczas trwającego 8 Biennale Fotografii w Poznaniu) czyli wystawę prac dyplomowych studentów Fotografii Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, moją uwagę przykuła zwłaszcza jedna praca. Dość szybko przypomniałem sobie dzięki niej pewną zależność: są cycki - jest sztuka. To wcale nie jest takie nieoczywiste...
piątek, 8 listopada 2013
środa, 6 listopada 2013
trzy akrody darcie mordy... Jarocin Festiwal 2013
Na teren festiwalu nie można było wnosić przedmiotów, które mogłyby stanowić zagrożenie czyli np. materiałów wybuchowych lub parasoli (te drugie mogły być szczególnie niebezpieczne w czasie deszczu). Wyczytałem też, że "nie wolno także wnosić profesjonalnego sprzętu fotograficznego. Można za to ze sobą zabrać aparat bez wymiennego obiektywu".
Niech im będzie - pomyślałem i zacząłem się zastanawiać jaki najmniej "profesjonalny" aparat mam w domu. Mój wybór padł na aparat marki "Happy Smile". Migawka działała więc mogłem domniemywać, że robi zdjęcia. Na pewno działał przycisk "activator", po wciśnięciu którego diody zaczynają migać a z głośnika wydobywają się dźwięki rodem z gier na komputerze ATARI. Trochę się obawiałem czy jego trzy tryby pracy (ISO100-200, ISO400-1000, lampa błyskowa) nie zostaną potraktowane jako funkcje profesjonalne. Na całe szczęście udało się go wnieść, choć ochrona nie do końca ufała mi, że w pudełkach na negatywy mam naprawdę negatywy...
Tak naprawdę to nie bardzo chciało mi się zabierać nic większego i cięższego. Pojechałem tam koniec końców dla muzyki i zabawy a nie dla fotografii. "Happy smile" jak się okazało działa. Owszem - drapie negatyw, przepuszcza światło w ostrym słońcu, a jakość zdjęć jest raczej losowa. Ale zdjęcia są. Pokazywać te fotografie czy nie? Chwilę nad tym myślałem, ale ostatecznie przecież po coś oni wszyscy (a przynajmniej większość) się uśmiechali do aparatu... co jest o tyle ciekawe, że nie wdusiłem chyba ani razu guzika aktywującego funkcję "smile"...
Tak naprawdę to nie bardzo chciało mi się zabierać nic większego i cięższego. Pojechałem tam koniec końców dla muzyki i zabawy a nie dla fotografii. "Happy smile" jak się okazało działa. Owszem - drapie negatyw, przepuszcza światło w ostrym słońcu, a jakość zdjęć jest raczej losowa. Ale zdjęcia są. Pokazywać te fotografie czy nie? Chwilę nad tym myślałem, ale ostatecznie przecież po coś oni wszyscy (a przynajmniej większość) się uśmiechali do aparatu... co jest o tyle ciekawe, że nie wdusiłem chyba ani razu guzika aktywującego funkcję "smile"...
![]() |
Festiwal Jarocin 2013 - Karol Gustaw Szymkowiak |
Na ostatniej fotografii Grzegorz Kmita, czyli Patyczak, czyli frontmen jednoosobowego zespołu "Brudne Dzieci Sida", chwilę po jego świetnym "nieoficjalnym" koncercie w amfiteatrze. Szacunek dla Patyczaka za takie podejście do imprezy! "Trzy akrody darcie mordy" w tytule postu, to oczywiście tytuł płyty zespołu Brudne Dzieci Sida. Nie mam jej niestety ale mój przyszły szwagier ma oryginalną kasetę - zamykaną na agrafkę! Wszystkim pozostałym dziękuję za te uśmiechy! A kto się nie uśmiechał - do zobaczenia w przyszłym roku!
Subskrybuj:
Posty (Atom)